Powrót do strony głównej

Artykuł z Kroniki Bocheńskiej - maj 1998

Młodzi z przyszłością

W rubryce "Młodzi z przyszłością" prezentujemy sylwetki uczniów bocheńskich szkół podstawowych i średnich otrzymujących bardzo dobre oceny i wyróżniających się ciekawymi zainteresowaniami. W poprzednim numerze "Kroniki" przedstawiliśmy najzdolniejszych uczniów SP nr 7 wyróżnionych przez burmistrza miasta i dyrektora szkoły, podczas tzw. "balu kujona". Okazuje się, że podobna impreza organizowana jest również w Zespole Szkół Mechanicznych. W tym roku wyróźniono między innymi: Adama Cepaka, Grzegorza Szczepanika, Pawła Prysaka i Szczepana Brzeskiego. Trzej ostatni chłopcy są uczniami tej samej IV klasy o profilu matematyczno-informatycznym. Ta eksperymentalna klasa utworzona została w ZSM cztery lata temu i wszystko wskazuje na to, że szkolny eksperyment powiódł się znakomicie.

Trochę informatyki i polityki

Gdy Grzegorz kończył VIII klasę, właśnie postanowiono utworzyć w "mechaniku" dodatkową klasę informatyczną. - "Trudno było się do niej dostać - wspomina. W klasie miały być komputery, mówiło się o Internecie. To przyciągnęło wielu uczniów. Informatyka pasjonowała mnie wówczas od kilku lat. Gdy miałem 10 lat w domu pojawił się komputer. To znaczy musiałem wybrać: rower czy komputer. Ale długo się nie zastanawiałem. Czytałem wtedy takie pisma jak "Młody Technik" czy "Bajtek". Z czasem zacząłem poszukiwać literatury bardziej specjalistycznej." Teraz już sam pisze programy i gry komputerowe.

W przypadku Grzegorza świat jednak nie kończy się na informatyce. Jego zainteresowania są bardzo rozległe: geografia, astronomia, ciekawi go również to co dzieje się obecnie w Polsce i na świecie. Wolny czas chętnie spędza na książkami - "Lubię pisarzy angielskich i amerykańskich, klasykę, fantastykę, ale Sienkiewicza też. Mam bardzo dużo książek. Wydaję na nie prawie wszystkie pieniądze. Nie znoszę jedynie dramatów. Nadają się jedynie do oglądania, a nie czytania. To jakby ktoś czytał scenariusz filmowy".

Grzesiek ma na swoim koncie udział w olimpiadach informatycznych oraz konkursach matematycznych i historycznych (m.in. o Armii Krajowej, i marszałku Piłsudskim). W połowie marca wyjechał do Warszawy. Zakwalifikował się do centralnych eleminacji z olimpiady o Polsce i świecie współczesnym. Wyjazd wspomina bardzo miło. Organizatorzy przygotowali wiele spotkań i wykładów. Miał okazję uczestniczyć w dyskusjach, w których brali udział tacy politycy jak: Kuroń, Wałęsa, Bugaj, Tomaszewski i Płażyński. Obecnie Grzegorz przygotowuje się do matury, która rozpoczyna się 5 maja, a zakończy 29 maja egzaminem z angielskiego. - "Nie zamierzam korzystać z żadnych ściągawek. Jestem na to za nerwowy. Wolę się nauczyć." Najbardziej przeraża go ostatni egzamin z angielskiego. Najwięcej więc czasu przeznacza poświęca na jego naukę, chodzi nawet na dodatkowe lekcje.-"Od początku mam problemy z językami obcymi. Sporo się uczę, a efekty są najmarniejsze. Najwidoczniej potrzebne są jakieś predyspozycje do nauki języków obcych. A ja ich nie mam. Męczę jednak ten angielski bo jest mi potrzebny przy komputerach. Języki komputerowe znam bardzo dobrze. Tu jednak gramatyka jest bardzo logiczna, wszystko do siebie pasuje. Z polską gramatyką też miałem problemy w szkole podstawowej." Boi się, że podczas matury pisemnej kilka ujemnych punktów dostanie za brzydki pismo, które z pewnością wpłynie na estetykę jego pracy. - "Pismo mam rzeczywiście niezbyt ładne. W każdym razie koledzy ode mnie zeszytów nie pożyczają. Chyba, że im coś przedyktuję, bo sami by nie odczytali".

Nad książkami oraz przy komputerze i ciągłym podjadaniu łatwo przytyć, więc Grzesiek chcąc zrzucić zbędne kilogramy stara się codziennie przebiec z 5 kilometrów. Do szkoły, z Chodenic gdzie mieszka chodzi codziennie na piechotę, ćwiczy też na siłowni, z braku czasu zrezygnował jedynie z treningów karate. Po maturze zamierza zdawać na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. "Jest tam trochę prawa i ekonomii, sporo administracji i informatyki czyli to co mnie najbardziej interesuje. Teraz w różnych instytucjach, bankach, firmach potrzebni są fachowcy znający tego typu problematykę". Grzegorz nie ma nic przeciwko kierowaniu jednym z wydziałów np. urzędu wojewódzkiego, chociaż jego aspiracje sięgają wyżej. Niebawem zamierza również zapisać się do Unii Wolności. Od dawna kibicuje tej partii. Nie chciał jednak wstępować do niej dla samego poprawienia statystyki. Teraz, gdy pozdaje egzaminy i będzie miał więcej wolnego czasu chce zaangażować się w polityczną działalność. Kinga - siostra Grześka nie podziela jego zainteresowań. Jest uczennicą II klasy liceum zawodowego. Przygotowuje się do zawodu krawcowej.


Powrót do strony głównej